poniedziałek, 19 marca 2012

Powrót do zamku

Cześć ;p. Już jestem. Tak naprawdę byłam od niedzieli i miałam zdjęcia ale kabel zawieruszył się w bagażach ; d. Na szczęście już jest i mamy co pokazać. Może rzecz nr. 1 czyli mój twór. Tak uszyłam coś. A, że mało szyje i ogólnie nie umiem szyć to to "coś" bluzkowatego wyszło jak bluzka. A oto ona:


Oj ; ( nie wyszło ładnie ale cóż narty zabrały mi cały
 czas i fotek mało i nie przeglądałam ; /

A teraz sesja zamkowa :)
Jest bez skarpetek bo łatwo jej spadały, a ja nie miałam czasu latać i ponownie zakładać. Ale grunt, że Kimiko było ciepło : *


Nie ma to jak powiew wiatru. Ale nic nie trwa wiecznie...

Kim: Okkej.. Zimmnawwo sssię robbbi! Może już powwwolli zzzacznijmmy wrraccać ? Boo ten wiatr zza chwwilę... ZZZIMNO!

Ja: Już pędzimy. Samochód jest nie daleko. A ty ciut przesadzasz jest 23 stopnie (oto magia Włoch ;p((chyba, że to nadal Austria bo miałam dużo podróży)) tak prawie jak w lato) a wietrzyk jest słaby.

A teraz coś jeszcze innego czyli "W hotelu na balkonie" (Tak za tą przerwę będzie kila sesji ; *)


Mój kochany mały zombie. Tak to zdjątko jest cudne. Nie wiem które najlepsze a mam ich z 10 ; pp.
Kim: Czy wyglądam ładnie?
Ja: Przechyl się troszkę w bok i może zamknij drugie oko a to otwórz?
Kim: A ja jestem pewna, że tak lepiej.

I takie są nasze rozmowy. Oprócz "modnisi"mamy jeszcze akrobatkę.

Praktycznie sama tam wlazła. Podziwiam ją. Na dzisiaj to chyba wszystko ja wracam do nadrabiania lekcji i widzimy się za jakiś czas.

Pa ; DD